Emocje Dziecka - psycholog dziecięcy Anna Karcz

Gramy i emocje odkrywamy:  Lęki. O nie, dzięki – gra planszowa 

Czy gry planszowe mogą być używane w pracy z dziećmi nad różnymi obszarami trudności? Tak, zdecydowanie. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o grze, która może wspierać pracę z dzieckiem, które często doświadcza lęku. Jaka jest moja opinia na jej temat? Poniższa recenzja odpowie na to pytanie. 

„Lęki. O nie, dzięki” to gra, która zaprasza graczy do przyjrzenia się swoim lękom oraz sposobom radzenia sobie z nimi. Gra ta została zaprojektowana w taki sposób, aby pomóc graczom zidentyfikować swoje lęki, a jednocześnie dostarczyć im trochę zabawy.

Gracze muszą odpowiadać na pytania oraz rozwiązywać zagadki, aby wygrać. Mamy tu cztery rodzaje kart, które wprowadzają różnorodność do rozgrywki. Pierwsze z nich są niebieskie i zawierają zadania w formie quizu dla gracza (z moich doświadczeń te są najbardziej lubiane przez dzieci). Pytania na kartach są naprawdę fajne a rozwiązania wskazują jak ćwiczyć odważne zachowania w sytuacji doświadczania lęku. Te karty to dobra okazja, aby przetestować swoją wiedzę i sprawdzić, jak dobrze mamy rozpoznane sposoby radzenia sobie. Kolejnym rodzajem kart są pomarańczowe karty, na których znajdują się wierszyki z wykorzystanymi przez bohaterów rozwiązaniami problemów. W zależności od zachowania bohatera wiersza czekają na nas przywileje lub straty w grze. Trzecim rodzajem kart są karty zielone, na których znajdują się pytania odnoszące się do wiedzy na temat lęku. To dobra okazja, aby jeszcze lepiej poznać tę emocję i dowiedzieć się, jak sobie z nią radzić. Ostatnim rodzajem kart są karty prezentów, które pomagają graczowi zdobyć dodatkowy punkt.

No właśnie, przez cały czas gry zbieramy punkty. Odpowiedzi na zadania z kart są nagradzane punktami w postaci kafelków z kawałkiem klatki. Te punkty są niezbędne do pokonania głównego przeciwnika gry, czyli potwora lęku. Każda poprawna odpowiedź jest punktowana kafelkiem (lub dwoma), który można umieścić na obrazku potwora lęku, a tym samym zakryć jego część klatką. W miarę zdobywania kolejnych kafelków, potwór lęku staje się coraz mniej straszny i w końcu zostaje pokonany. Dzięki punktom – kafelkom, gracze mają cel do osiągnięcia. To również dodaje emocji i napięcia do gry, ponieważ każdy z graczy chce zdobyć jak najwięcej punktów i jak najszybciej pokonać potwora lęku. Kafelki są również miłą atrakcją dla graczy, ponieważ umożliwiają im śledzenie swojego postępu w grze.

Grafika planszy do gry nie do końca wpasowuje się w moje gusta, natomiast karty w potworami są fajne (trochę przypominają postacie z bajki „Potwory i spółka”, którą uwielbiam). 

Przyznam szczerze, że zmieniam też trochę mechanikę gry, bowiem gramy z dziećmi do dwóch zbudowanych klatek. Kto pierwszy to zrobi – wygrywa. Taka zmiana powoduje, że gra jest trochę szybsza do skończenia a cel gry jest dzięki temu jaśniejszy. 

Podsumowując, „Lęki. O nie, dzięki” to wartościowa gra, która dostarcza nie tylko rozrywki, ale również pomaga graczom w pokonywaniu swoich lęków. Polecam tę grę osobom, które chcą wraz z dziećmi sprawdzić jak wiele wiedzą na temat lęku i sposobów na radzenie sobie z nim.

Udostępnij

Anna Karcz

Jestem psychologiem dziecięcym i specjalistą terapii pedagogicznej. Specjalizuję się w pracy z dziećmi i młodzieżą oraz rodzicami. Dzieciom towarzyszę w przeżywanych trudnościach oraz pomagam w wyrażaniu emocji z nimi związanymi.

więcej o autorze

Czytelnia

7 rzeczy, które MUSISZ wiedzieć o zabawie z dzieckiem!

1. Zabawa to najlepszy sposób na budowanie relacji z dzieckiem. Są dużo większe szanse, że...

Gry

Gra z emocjami: Gorący ziemniak junior

Nie od dziś wiadomo, że ziemniak to fantastyczne warzywo. Oprócz niewątpliwych walorów smakowych (po odpowiedniej...

Gry

Mindfulness. Afirmujący przyjaciele, czyli jak wykorzystać 30 kart dla dzieci wzmacniających samoocenę.

Zestaw „Mindfulness. Afirmujący przyjaciele. 30 kart dla dzieci wzmacniających samoocenę” to ciekawa i dość mało...

Książki

„Mutyzm wybiórczy. Praktyczny przewodnik”, czyli wiedza o MW dostosowana do polskich realiów

Temat mutyzmu wybiórczego interesował mnie niemal od początku mojej pracy zawodowej. Z zaciekawieniem śledziłam kolejne...

Obserwuj mnie na Instagramie @emocjedziecka