Emocje Dziecka - psycholog dziecięcy Anna Karcz

Pozytywna Dyscyplina – o co chodzi z tą jednoczesną uprzejmością i stanowczością?

W ciągu ostatnich lat, także w Polsce, Pozytywna Dyscyplina rozwija się odpowiadając na potrzeby rodziców, nauczycieli i specjalistów, którzy na względzie mają pomaganie dziecku we wzrastaniu w poczuciu własnej wartości i przynależności do społeczności.

Pozytywną Dyscyplinę można praktykować od momentu urodzin przez dosłownie całe życie – nigdy nie jest za wcześnie ani za późno, by rozpocząć poznawanie i stosowanie Pozytywnej Dyscypliny. U jej podstaw są relacje oparte na wzajemnym szacunku, w których szanuje się zarówno dziecko jak i samego siebie.

Gdyby podejście to skupiało się tylko na potrzebach dziecka (zbytnia uprzejmość), a lekceważyło potrzeby dorosłych, nie można by mówić o wzajemnym szacunku. Takie podejście pozbawiałoby dzieci odwagi i uzależniało je od starszych. Taki dorosły pozwałby dziecku panować nad nim, robić to, na co tylko ma ochotę. To dziecko miałoby nad nim kontrolę, to ono by wychowywało. Dorosły byłby osobą nadopiekuńczą, która nie daję dziecku dobrych okazji, by uczyło się na jego przykładzie.

Gdyby podejście to skupiało się wyłącznie na potrzebach dorosłych (zbytnia stanowczość), również nie byłoby mowy o wzajemności i taki sposób postępowania wzbudzałby w dzieciach lęk, uległość czy bunt. Taki dorosły nadmiernie narzucałby własne zdanie dziecku, nie przyjmując od niego sprzeciwu. Zdanie dziecka nie miałoby dla niego żadnego znaczenia, nie byłby więc przykładem postawy proaktywnej. Dorosły byłby osobą, która doraźnie reaguję i która chce jak najszybciej znaleźć winnego i go ukarać.

Pozytywna Dyscyplina kładzie nacisk na równowagę pomiędzy stanowczością i uprzejmością oraz okazywanie szacunku zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Nie oznacza ani pobłażliwości, ani surowości, więc wnosi do relacji nadzieję i życzliwość oraz pomaga dzieciom zdobywać życiowe umiejętności. Dziecko jest dla dorosłego ważne, lecz nie można traktować go ze zbytnią uległością. Dorosły dba o jego rozwój, szanuję jego decyzje. Jednocześnie wie, że pewne granice muszą być określone, aby wzajemny szacunek między nim a dzieckiem był zachowany.

Tak, kluczem jest równowaga pomiędzy szacunkiem i uprzejmością a stanowczością i rozsądnym stawianiem granic. Znalezienie równowagi pomiędzy uprzejmością a stanowczością pozwala stworzyć więź z dziećmi, nauczyć je pożądanych umiejętności i cieszyć się czasem spędzanym razem.

Równowaga pomiędzy uprzejmością a stanowczością w zachowaniu dorosłego wpływa nie tylko na dziecko, ale również na niego samego. Obie strony mogą popełniać błędy, ponieważ jest to coś naturalnego. One pozwalają kształcić swoją osobowość. Jeśli zatem dorosły zdaje sobie z tego sprawę i nie karci dziecka za niedoskonałość, to tym samym daje mu szansę na swobodne zaczynanie od początku. A od tego właśnie zaczyna się budowanie dobrej relacji.

Udostępnij

Anna Karcz

Jestem psychologiem dziecięcym i specjalistą terapii pedagogicznej. Specjalizuję się w pracy z dziećmi i młodzieżą oraz rodzicami. Dzieciom towarzyszę w przeżywanych trudnościach oraz pomagam w wyrażaniu emocji z nimi związanymi.

więcej o autorze

Obserwuj mnie na Instagramie @emocjedziecka