Pozytywne strony „negatywnych” emocji

Na dzień przed napisaniem tego posta w wypadku samochodowym pod Krakowem zmarł chłopak. Nie znałam go, ale był on przyjacielem bliskiej mi osoby. Rozmawialiśmy potem dużo na temat śmierci i przemijania. Jakie emocje można odczuwać, gdy straci się kogoś bliskiego? Smutek, złość, żal, rozczarowanie, przygnębienie, frustracje, strach, zdziwienie. Czy można oczekiwać, że w tych „negatywnych” emocjach kryje się coś pozytywnego?

Emocje są obecne w całym naszym życiu, dotykają każdej jego sfery. Są one mechanizmem powstałym na drodze ewolucji i pojawiają się jako adekwatna odpowiedź na problemy wymagające rozwiązania. Zwykle są wynikiem świadomej lubi nieświadomej oceny zdarzenia jako istotnie wpływającego na cele lub interesy osoby je odczuwającej. W literaturze psychologicznej można znaleźć podział przyjmujący, iż emocja jest odczuwana jako pozytywna, jeśli zdarzenie jest zgodne z tymi celami i interesami, a negatywna, jeśli jest z nimi sprzeczna. Niektóre stany emocjonalne, takie jak radość czy miłość są przez nas odczuwane jako przyjemne, inne, jak strach czy wstręt jako nieprzyjemne. Zdolność skategoryzowania czegoś jako dobrego i korzystnego dla człowieka lub złego i niekorzystnego jest główną funkcją emocji.

Zwykle skłonni jesteśmy myśleć, że białe jest białe a czarne jest czarne. Jednak w życiu zdarza się tak, że nie zawsze to co pozytywne jest dla nas dobre, a bywa także, że to co na pozór negatywne, daje korzyści. Tak samo może być z emocjami. Być może na pierwszy rzut oka wydaje się być to sprzeczne z tym, co zwykliśmy o emocjach myśleć, ale istotnie „negatywne” emocje mają swoje pozytywne strony.

Jak wiadomo, emocje zmieniają sposób, w jaki spostrzegamy świat. Emocje „negatywne”, co wydawać może się dość zaskakujące, w pozytywny sposób wpływają na funkcjonowanie naszych procesów poznawczych. Afekt negatywny skutkuje bowiem bardziej systematycznym i analitycznym przetwarzaniem informacji przy pełniejszym uwzględnieniu szczegółów. Na przykład, osoby smutne silniej różnicują przekonujące i nieprzekonujące argumenty zawarte w przekazach perswazyjnych czy lepiej wysuwają wnioski niż osoby w dobrym nastroju. Spowolnienie procesów poznawczych, do którego dochodzi, sprzyja uważniejszemu szukaniu źródła problemu i głębszej refleksji nad sytuacją, która wzbudziła smutek. Taka niespieszna i przemyślana analiza pozwala spojrzeć na problem z nowego punktu widzenia, co ułatwia lepsze zaplanowanie przyszłych działań.

„Negatywne” emocje mogą mieć także znaczenie motywacyjne dla naszego organizmu. Smutek może być czynnikiem, który zmusi nas do podjęcia wysiłku, by spróbować osiągnąć stan pożądany. Strach, w odpowiedzi na niebezpieczeństwo, zwiększa szanse na przetrwanie, dzięki związaną z nim reakcją znieruchomienia lub ucieczki. Strach sygnalizuje organizmowi, by uciekał, podczas gdy wstręt, będący reakcją na przykład na gorzki smak czy przykry zapach, ostrzega organizm przed potencjalnie śmiertelną trucizną. Wstyd natomiast może nas mobilizować do dalszej pracy nad sobą. Samo przewidywanie wstydu i chęć uniknięcia tej emocji dostarcza motywacji do nabywania umiejętności. Wstyd odgrywa wiec znaczącą rolę w rozwoju poczucia kompetencji.

Niektóre „negatywne” emocje mogą stać się także elementem, który podtrzymuje interakcje społeczne. Wymieniony już wcześniej smutek może wzmacniać więzi społeczne. Wróćmy do sytuacji, o której pisałam na początku, kiedy to odchodzi od nas ktoś bardzo ważny. Po śmierci bliskiej osoby rodzina i przyjaciele spotykają się i odnawiają więzi emocjonalne. Śmierć, która jest nieodwracalnym zerwaniem więzi, dobitnie przypomina o wartości rodziny, przyjaźni i społeczności. Smutek jest tym, co w danym momencie łączy. A i my takich sytuacjach stajemy się bardziej refleksyjni, zaczynamy zastanawiać się nad sensem trwania każdej chwili w naszym życiu, nad znaczeniem relacji, które tworzymy z ludźmi, którzy przy nas pozostali.

„Negatywne” emocje mogą mieć również pozytywny wpływ na fizyczne funkcjonowanie naszego organizmu. Mam tu na myśli złość. Cóż pozytywnego możemy znaleźć w emocji, której to podstawową funkcją jest pogarszanie złej sytuacji i zwiększanie szans wystąpienia gniewnej reakcji? A na przykład to, że żadna inna, nawet pozytywna emocja, nie może się równać złości pod względem skuteczności i dynamiczności w podwyższaniu i podtrzymywaniu aktywności motorycznej.

Czujny czytelnik pewnie zauważył, że pisząc ten post regularnie używałam cudzysłowu w odniesieniu do „negatywnych” emocji. Bo skoro w „negatywnych” emocjach można znaleźć tak wiele dobrych stron czy nadal możemy nazywać je negatywnymi? Rozmawiając z dzieckiem starajmy się unikać podziału emocji na pozytywne i negatywne.  Zachęcam, by w codziennej komunikacji używać podziału na emocje przyjemne i nieprzyjemne. Mam oczywiście świadomość, że nie wszystkie z emocji lubimy tak samo mocno, a z niektórymi z nich ciężko nam się żyję. Wszystkie emocje jednak są nam bardzo potrzebne, by móc sprawnie funkcjonować.

Anna Karcz – psycholog, terapeuta pedagogiczny

Bibliografia:

  1. Ekman P., Davidson R.J. (red.) (1999). Natura emocji. Podstawowe zagadnienia. (s. 100-102). Gdańsk: GWP

  2. Lewis M., Haviland-Jones J.M. (red.) (2005) Psychologia emocji. (s.334-336). Gdańsk: GWP

  3. Łosiak W. (2007) Psychologia emocji.(s.38, 60-61,) Warszawa: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne

  4. Strelau J. (red) (2000) Psychologia. Podręcznik akademicki. Tom 2. (s. 320; 444). Gdańsk: GWP

Anna Karcz

Jestem psychologiem dziecięcym i specjalistą terapii pedagogicznej. Specjalizuję się w pracy z dziećmi i młodzieżą oraz rodzicami. Dzieciom towarzyszę w przeżywanych trudnościach oraz pomagam w wyrażaniu emocji z nimi związanymi.

Dodaj komentarz

  • (Twój adres email nie zostanie opublikowany)

Wyrażam zgodę na przechowywanie danych osobowych i przetwarzanie ich poprzez przypisanie treści komentarza do adresu e-mail.