Gra z emocjami: Gorący ziemniak junior

Nie od dziś wiadomo, że ziemniak to fantastyczne warzywo. Oprócz niewątpliwych walorów smakowych (po odpowiedniej obróbce termicznej) ma również dodatkową zaletę- można w niego… zagrać. Ktoś chętny na partyjkę „Gorącego ziemniaka”? Dziś serwujemy w wersji junior.

Wydawnictwo Alexander przedstawia swój przepis na grę:

„Kto z Was potrafi najszybciej myśleć pod presją czasu? Przygotujcie się, bo zaraz to sprawdzicie. W tej grze masz tylko kilka chwil, by wymyślić odpowiedź na pytanie i rzucić Gorącego Ziemniaka przeciwnikowi. Pozbądź się Ziemniaka zanim upłynie czas i się sparzysz. Odpowiadaj szybko, rzucaj celnie, łap dokładnie i nie spadnij na sam dół planszy.”

W kolorowym pudełku, takiej samej wielkości jak Gdybyś był i E-motionz (dzięki czemu świetnie prezentują się na półce), znajdziesz zestaw: plansza, pluszowy Gorący Ziemniak, 165 kart pytań, 8 pionków, bączek, instrukcja.

Zasada jest prosta – przerywa ten, kto pierwszy dojdzie do mety. Im bliżej grilla tym bliżej spalenia! W trakcie rozgrywki odpowiadamy na pytania z karty. Jedna osoba czyta treść, a potem każdy gracz kolejno musi jak najszybciej podać rozwiązanie. Gdy udzieli się odpowiedzi należy przerzucić kartofelek do kolejnej osoby. Ostatni gracz, który ma go na ręce, kiedy bączek się przewraca lub gdy aplikacja daje znać o spaleniu, przesuwa pionek w dół planszy w stronę rusztu. Oczywiście nikt nie chce pozostać z ziemniakiem w ręce (który swoją drogą jest fantastycznym elementem gry), co powoduje, iż pojawiają się różne, bardzo oryginalne odpowiedzi na pytania (szczególnie, gdy wszystkie racjonalne już się wyczerpały).

Pomimo tego, że jest to wersja junior, pytania są naprawdę zróżnicowane i nie nudzą ani dorosłych ani dzieci. W porównaniu do wersji klasycznej i wersji z pytaniami graczy (które rekomendowane są dla dzieci od 8 lat) wszystkie pytania nadają się do zadania ich dzieciom i nie trzeba robić sekcji kart. Wersja junior polecana jest już od 4 roku życia i faktycznie w tym wieku można spróbować wprowadzić już grę.

Zdecydowanym plusem gry jest to, że nie trzeba czytać zawiłej instrukcji, ani zbyt długo tłumaczyć zasad graczom, ponieważ rozgrywka jest bardzo prosta. Poprzez ograniczony czas na udzielenie odpowiedzi i możliwość luźnego interpretowania pytań dostarcza mnóstwo emocji i zabawy.

W tej grze trzeba wykazać się niezłym refleksem, żeby nie spłonąć na grillu. Jednocześnie jest to świetny trening szybkości myślenia i pracy pod presją czasu. Zaproponowanie gry będzie świetnym pomysłem na ćwiczenie dla dzieci, które mają problem z tempem wykonywania zadań. Efektem ubocznym będzie także rozwijanie zasobu słownictwa graczy. Z moich doświadczeń wynika także, że fantastycznie w tej formie zabawy odnajdują się dzieci nieśmiałe i wycofane.

Grę do kupienia możesz znaleźć tutaj – klik

Pozostaje mi tylko życzyć Ci smaczne… To znaczy dobrej zabawy 🙂

Anna Karcz – psycholog dziecięcy, specjalista terapii pedagogicznej

Anna Karcz

Jestem psychologiem dziecięcym i specjalistą terapii pedagogicznej. Specjalizuję się w pracy z dziećmi i młodzieżą oraz rodzicami. Dzieciom towarzyszę w przeżywanych trudnościach oraz pomagam w wyrażaniu emocji z nimi związanymi.

Dodaj komentarz

  • (Twój adres email nie zostanie opublikowany)

Wyrażam zgodę na przechowywanie danych osobowych i przetwarzanie ich poprzez przypisanie treści komentarza do adresu e-mail.